W maju natkęłam się na
blogu Goreti na takie schematy i zdjęcia przepięknych metryczek z misiami:
Na zdj.: Zdjęcie obrazków ze strony Goreti.
Oglądałam je i oglądałam bez końca i marzyło mi się je wyhaftować.
I co?
I jakieś dwa tygodnie później dowiaduję się, że moja kuzynka niebawem zostanie mamą bliźniąt właśnie.
Chłopczyka i dziewczynki!
Nie mogłam sobie poradzić ze ściągnięciem schematów z blogu, zostawiłam więc wiadomość Autorce z prośbą o kontak mailowy. Odpowiedź, ze schematami, dostałam błyskawicznie i zabrałam się za wyszywanie.
Do rozwiązania było wprawdzie jeszcze sporo czasu, ale wyhaftowanie dwóch metryczek jednak zajmuje trochę czasu. Trochę się bałam, że okaże się w końcu, że będą dwie dziewczynki albo dwóch chłopców, ale dzieciaczki okazały się bardzo grzeczne i nie zmieniły płci - wiadomo jak to bywa z tym USG: niby wykazuje, że ma być Pawełek, a potem wyskakuje Julia.
Metryczki dotarły do Maluszków już jakiś czas temu, i do tego spodobały się rodzicom, więc spokojnie mogę zaprezentować zdjęcia.
Na zdj.: Haftowana metryczka dla Mikołaja.
Na zdj.: Haftowana metryczka dla Elizy.
Na zdj.: Oba obrazki.
Goreti - bardzo Ci dziękuję za pomoc!
Goreti - muchas gracias por su ayuda!
A tych, którzy rozczarowani są brakiem bucików czym prędzej uspakajam: butki też zrobiłam - pokażę następnym razem.
komentarze (9) | dodaj komentarz