Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 770 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Motylek teraz czyta: Carlos Ruiz Zafon "Marina"

Biedronki

środa, 25 maja 2011 0:15
Skocz do komentarzy

Przyniosłam z pracy pudło po papierze do kserokopiarki. Takie dość spore, mieszczące 10 ryz papieru.

Pudło pomalowałam od środka na biało, na zewnątrz na niebiesko. A potem zabrałam się za ozdabianie.

 

 


 

Nie wiem czy to się jeszcze kwalifikuje jako dekupaż czy już nie. Terminologia nieistotna.

Wieczko zdobi  biedronka wycięta z kalendarza zakupionego za całego dolara – każdy miesiąc zdobi malunek jakiegoś owada w takim właśnie stylu. Nie mogłam się oprzeć ich urokowi.

Obok dużej biedronki wędrują sobie małe biedroneczki wycięte biedronkowym dziurkaczem – to jedna z moich najnowszych zabawek.

A że biedroneczki są w kropeczki, to kilka kropeczek luzem rozsypało się po wieczku.

 

 

 


Biernonki oblazły też bok wieczka, ale cierpliwości już mi zabrakło żeby ozdobić samo pudło. W środku tak ozdobionego pudełka zamieszkały moje gazetki i wydruki robótkowe. Niestety kartonowe pudło jest zbyt nietrwałe, żeby przechowywać w nim zabawki Hultajstwa – tutaj konieczne są dużo mocniejsze materiały.

 

Smyk, jak zawsze, chce robić to co ja.

Kupiłam mu za dolara taki maleńki domek dla ptaków do samodzielnego ozdobienia. Obiecałam, że pomalujemy i ozdobimy, ale że akurat pochłonięta byłam przyklejaniem  biedronek, padło sakramentalne słowo „później.“

Hultajstwo cierpliwością nie grzeszy. Totalnie olał moje „później“, wziął sprawy w swoje ręce i kiedy ja zabiedronkowałam się w kuchni, On rozłożył się  na stoliku w pokoju dziennym, i  zabrał się za malowanie. Serwetka została również przemalowana na pomarańczowo, na szczęście farba jest łatwo dopieralna a do innych strat nie doszło, bo mnie coś tknęło i poszłam sprawdzić co tak cicho w domu.

 

 

 


Trochę musiałam popoprawiać, pokryć niedomalowania, ale w końcu cały domek zmienił kolor na paskudny pomarańczowy – nie znoszę tego koloru!

Kiedy już farba wyschła, Smyk ponaklejał błyszczące gwiazdki, a lakierowaliśmy razem.

Kiedy już domek wyschnął, został powieszony przy drzwiach wejściowych a dowcipny tata posadził na nim gipsowego trzmiela, który nie załapał się na fotkę.

Domek jest za mały, żeby zmieścił się do niego jakikolwiek prawdziwy ptak, z obserwacji natomiast wynika, że upodobały go sobie pająki.

 

Podziel się
oceń
1
1

Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

środa, 18 października 2017

Licznik odwiedzin:  484 962  

Motylek

Motylek:
motylek73@gazeta.pl

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 484962
Bloog istnieje od: 4005 dni

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl