Dzisiaj Smyk kończy cztery lata.
W tym roku obchodziliśmy ten dzień po amerykańsku, czyli zaprosiliśmy gości do pizzerii.
Wybraliśmy miejsce uwielbiane przez Solenizanta, nie ze względu na pizzę, której Smyk nie jada, ale na wewnętrzny plac zabaw, na którym potrafi szaleć do upadłego.
Na przyjęcie przyszedł oczywiście najlepszy kumpel z przedszkola, T.J. i chłopaki dali z siebie wszystko w suchym basenie.
O godzinie piątej wszyscy goście mali i duzi zostali ponownie zagnani do stołu, i tak mniej więcej o 17.05 (czyli o godzinie, o której Hultajstwo przyszło na świat) zaśpiewaliśmy wszyscy Happy Birthday i Smyk zdmuchnął świeczki.
Tort z Ironmanem - to spełnienie marzenia Solenizanta.
Zlizał ze swojego kawałka całą masę, a resztę zostawił.
Jeszcze tylko szybkie otwarcie prezentów i powrót na plac zabaw.
Wieczorem ledwie zdążyłam wykąpać Smyka - zasnął, zanim dotarł do łóżka, przytulony do tatusia w fotelu...
* * *
Smyk jednak chory - to nie nadmiar emocjii, niestety.
Dzien urodzin spedzamy w domu.
STO LAT!!! zdrowiejcie.
autor: iwona
Spoźnione ale szczere urodzinowe buziaki dla Smyka!!!!!
autor: Fala
Wszystkiego najlepszego! Niech ci dalej rośnie mocno do góry:)
Buziaki:)
autor: karri-angel
Najsłodsze życzenia dla jubilata.
Cztery lata - to jest wiek!
Pozdrawiam ciepło.
autor: splocik
Wszystkiego najlepszego dla Krzysia i rodziców. To między naszymi maleństwami jest tylko rok i 3 dni różnicy ;-)
autor: makneta
Wszystkiego najlepszego dla Twojego Smyka! 4 lata to poważny wiek... kolejny etap w zyciu małego człowieka. Niech będzie jak najbardziej kolorowy!
Anka
autor: hrabina
Stu lat i dużo zdrówka dla Smyka :)
autor: CZarcik
wtorek, 9 lutego 2010
Licznik odwiedzin: 89373

Motylek
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: