Dziękuję wszystkim za życzenia urodzinowe dla Smyka, a także za życzenia powrotu do zdrowia, które właśnie się spełniły.
Hultajstwo już zdrowe rozrabia w przedszkolu.
Przez trzy dni miał gorączkę w porywach do 39 stopni i nic więcej.
Tylko gorączkę, żadnego kaszlu, kataru, biegunki, wysypki.
Gorączka nie pozwalała mu spać, więc i ja sypiałam w nocy po pięć godzin.
Od 5 rano byliśmy już na nogach. Dosłownie, bo gorączka nie pozbawiła Smyka energii i brykał na całego, tyle, że był marudny i ciągle się na mnie o coś obrażał.
Odetchnęłam z ulgą, kiedy temperatura zaczęła spadać.
Zeszłej nocy spaliśmy dobrze a dzisiaj odpoczywamy nieco od siebie.
Wprawdzie Hultajstwo nie był zachwycony perspektywą pójścia do przedszkola, ale "trudno-darmo" jak mawiała moja ś.p. babcia. Mama też musi zadbać o swoje zdrowie ... psychiczne.