Podczas zabawy, czytania, oglądania bajki, często nazywam Smyka rybką, kotkiem, serduszkiem, misiem - przeważnie imię to jest jakoś powiązane z tym co akurat robimy, np. jeśli oglądamy bajkę o Kreciku, to zwracam się do Smyka np. "Mój ty Kreciku."
Za każdym, każdym, razem Hultajstwo protestuje:
- Nie jeciem klecik/ziabka/kotek tylko jeciem fłonećko!
Stawia się nawet wtedy, kiedy nazywam go słonkiem. Jest moim słoneczkiem, i już! 
No nie wiem - można się trochę pokłuć łuską... 
autor (Login WP): mount.hood
Oooo, jakbym ten tekst skądś znała: "ja nie jestem rybka, ja jestem dinozaruł" (pisownia oryginalna). I jak tu przytulić "dionzarła"???????




autor: Fala
wtorek, 9 lutego 2010
Licznik odwiedzin: 89367

Motylek
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: